^Powrót na górę

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5


Obecnie coraz więcej kontrowersji pojawia się wokół picia mleka. Nie wiadomo, komu wierzyć. Czy Marcin Gortat, Bogusław Linda, Agnieszka Radwańska mieli rację, biorąc udział w kampanii społecznej pod hasłem „Pij mleko. Będziesz wielki”, namawiając Polaków do regularnego picia mleka jako antidotum na niedobory wapnia, a tym samym przeciwdziałanie osteoporozie? Czy też jest to sprytny chwyt marketingowy producentów nabiału, pozwalający na zwiększenie zysków ze sprzedaży mleka, kefirów i jogurtów?

krowa-mleko

Instytut Żywienia i Żywności (IZŻ) –guru w sprawach żywienia – zachęca do spożywania minimum dwóch szklanek mleka dziennie. Można go zastąpić kefirem, jogurtem czy serem. Zwolennicy mleka będą zachwalać jego właściwości, takie jak: zawartości wapnia cennego dla naszych kości, źródło białka, witamin z grupy B, witaminy A i D. Według IZŻ produkty nabiałowe są źródłem składników mineralnych: magnezu, potasu, cynku. Z uwagi na sporą ilość tłuszczu powinniśmy wybierać mleko odtłuszczone.

Raczej nie…
Osobiście jestem przeciwniczką picia mleka w formie, jaką nam oferują obecnie producenci. Dlaczego?
Ciężko mi uwierzyć, że mleko z kartonu, które po otworzeniu może stać w lodówce miesiąc lub dłużej zawiera jakiekolwiek składniki odżywcze. Jednym z etapów produkcji mleka spożywczego jest jego homogenizacja, czyli skrótowo ujmując rozbijanie i ujednolicanie kuleczek tłuszczu, które stają się tak małe, że mogą zostać pominięte w procesie trawienia i przeniknąć przez nabłonek jelitowy, powodując nietolerancję czy autoagresję organizmu.
Kolejny etap to pasteryzacja lub niestety sterylizacja. Niestety, gdyż zachodzi ona w temperaturze nawet do 150 st. C, powodując całkowite wyjałowienie produktu. Mleko jest czyste mikrobiologicznie – dosłownie nie ma w nim patogennych organizmów, ale też nic innego odżywczego w nim nie znajdziemy. Proces pasteryzacji jest łagodniejszy (przedział temperatur od 60-95 st. C), jednakże unieczynnione enzymy nie wpłyną prawidłowo na trawienie takiego mleka. Organizm będzie musiał bardziej się napracować podczas trawienia, pod warunkiem, że sam będzie posiadał odpowiednie enzymy, jak laktaza do trawienia laktozy – cukru mlecznego. W przeciwnym razie picie mleka będzie skutkowało alergiami i nietolerancjami, objawiającymi się bólami brzucha, wzdęciami, biegunkami.

Co z osteoporozą?
Niestety wzbogacenie diety w sam wapń, by uchronić się przez tą chorobą nie przyniesie pożądanych efektów. Wręcz przeciwnie, może stać się przyczyną osteoporozy. Aby wapń mógł prawidłowo się wbudować w kości, potrzebuje do tego również witaminy D, K2, C. O ile obecnie nie mamy problemu z niedoborem witaminy C, ale D już tak. Około 80% społeczeństwa ma niedobory tej witaminy, co sprawia, że spożywany w diecie wapń nie będzie wbudowywał się w kościach, ale krążył w naczyniach krwionośnych powoli zamykając ich światło, tworząc złogi, co z kolei prowadzi do niebezpieczeństwa zatoru, chorób serca, kamicy nerkowej. I tu pomocna okazuje się witamina K2, która zapobiega powstawaniu złogów i wprowadza wapń tam, gdzie go potrzebujemy, czyli do zębów i kości.

Prosto od krowy…
Jeszcze kilka aspektów antyzdrowotnego wpływu mleka z półek supermarketów. Krowy hodowane na skalę przemysłową są nieodpowiednio karmione głównie paszą z soją, kukurydzą czy mączką rybną. Są leczone antybiotykami i hormonami, aby były wydajniejsze, szybciej i dłużej dawały mleko. Mleko zawiera hormon wzrostu IGF-1, dzięki któremu cielaki podwajają swą wagę urodzeniową w przeciągu 40-50 dni (człowiek potrzebuje 6 miesięcy). Spożycie dużej ilości hormonu wzrostu będzie niekorzystnie wpływało na równowagę organizmu. IGF-1 może powodować u nastolatków trądzik, dlatego w walce z niedoskonałościami skóry w pierwszej kolejności przed zastosowaniem sztucznej terapii odstawia się nabiał. Ciągła stymulacja układu endokrynologicznego hormonami zawartymi w mleku będzie skutkowała problemami z tarczycą czy innymi chorobami z autoagresji.
Niestety wad picia mleka jest jeszcze więcej. Mogą one wiązać się z problemami zdrowotnymi na szeroką skalę. Dlatego warto racjonalnie podejść do sprawy i przeanalizować swoje zdrowie, poobserwować organizm, jak reaguje na dany produkt żywnościowy. Czy mi służy czy szkodzi.
Jeśli bardzo lubisz mleko wybieraj produkty fermentowane naturalnie: zsiadłe mleko od krowy pasionej na łące czy jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii. Niekoniecznie mleko ze sklepu.

Login

 Copyright © 2018 Antidotum  Rights Reserved.